Toksyczne związki, czyli słów kilka o dobrym wyborze dobrej hodowli.

Decyzja o przyjęciu psa pod nasz dach podjęta, z różnych względów nie chcemy psa ze schroniska tylko szczenię z hodowli.
Skąd więc wziąć słodkiego szczeniaczka który w zdrowiu będzie cieszył nas swoją obecnością przez najbliższych kilka lat?

W dzisiejszych czasach głównym źródłem informacji jest oczywiście internet. Siadamy więc przed ekranem, szukamy hodowli wybranej rasy. Hodowli, bo skądś wiemy, że szczenię powinno pochodzić z hodowli i mieć dokument potwierdzający swoje istnienie. No i przeglądając ogłoszenia, pierwsze na co zwrócimy uwagę to różnice w cenach szczeniąt tej samej rasy. Skąd one się biorą? Dlaczego jedne szczenięta kosztują 300 zł a inne z rodowodem 1500, 3000 zł albo i więcej?

Na początek, kilka definicji dla wyjaśnienia.

Hodowla – to nie tylko nazwa, nie tylko miejsce skąd kupujemy szczenię. Hodowla to celowe, przemyślane i zamierzone łączenie przedstawicieli danej rasy psów mające na celu doskonalenie tych ras pod względem fizycznym i psychicznym, poparte aktualnymi osiągnięciami nauki. Aby założyć hodowlę, trzeba spełnić określone warunki, zarówno suka jak i pies dopuszczony do hodowli powinni być w doskonałej kondycji zdrowotnej i psychicznej, w przypadku ras użytkowych – mieć za sobą egzamin potwierdzający gotowość do pracy. O jakości hodowli świadczy również to, że godne warunki życia i opiekę mają również zapewnieni psi weterani, czyli emerytowani reproduktorzy i suczki hodowlane.

Hodowca – osoba odpowiedzialna za prowadzenie hodowli, ma obowiązek opiekować się psami, zapewnić im odpowiednie warunki na co dzień, pielęgnować, żywić z uwzględnieniem ich potrzeb, ale również chronić przed przypadkowym kryciem, czy też mieć pod swoim dachem taką ilość psów, jakiej jest w stanie zapewnić co najmniej dobre warunki życia. Dobry hodowca jest pasonatą rasy, nieustannie uczy się, śledzi nowinki naukowe.
Dobry hodowca będzie dbał o prawidłową socjalizację szczeniąt, wie że najlepszym momentem na wydanie szczenięcia do nowego domu jest czas między 8 a 10 tygodniem życia, do tego czasu szczenięta powinny być razem z miotem i matką, czy innymi psami z hodowli. Szczenięta od dobrego hodowcy, przeznaczone do nowych domów są ogólnie zdrowe, odrobaczone, zaszczepione, zgodne z przyjętym wzorcem rasy, radosne i ciekawe świata.

Metryka – dokument który potwierdza pochodzenie psa. Nie zmusza nas do udziału w wystawach, do wyrabiania rodowodu. Metryka jest dokumentem, który potwierdza istnienie rodziców szczenięcia, jesteśmy w stanie dowiedzieć się kto jest prawnym opiekunem suczki hodowlanej, czy reproduktora. Czy faktycznie ma to znaczenie? Tak, ogromne. Potwierdzenie pochodzenia psa i informacji na temat jego rodziców na co dzień może wydawać się nie istotne, jednak informacja ta jest kluczowa gdy pojawiają się poważne problemy zdrowotne u psa.
Do hodowli powinno się wybierać najlepszych przedstawicieli ras, pod względem eksterieru (wyglądu) jak i cech psychiki, czy użytkowości. I tak jeśli mamy rasę obciążoną genetycznie na przykład dysplazją stawów biodrowych, do hodowli powinny być przeznaczane tylko psy z bardzo dobrymi stawami (stawy biodrowe: HD-A, stawy łokciowe: ED-0). Oczywiście nie mamy gwarancji że nasz pies nie będzie obciążony tym genetycznym schorzeniem, ale wiedząc to, mamy możliwość wyboru hodowli której psy są poddawane badaniom potwierdzającym dobry stan zdrowia.

Genetyka, czyli nauka o dziedziczeniu pozwala hodowcom dobierać takie jednostki, dzięki którym pewne cechy niepożądane będą eliminowane, a cechy pożądane będą przekazywane pokoleniom.
Nie możemy więc mówić o świadomym, celowym działaniu gdy osoba która za hodowcę się uważa łączy (pewnie mniej lub bardziej mając to pod kontrolą) psy o których przodkach nie wie nic, oprócz tego że wyglądają podobnie do pewnej rasy psów. Takie działanie nie jest naganne chociażby ze względu na to, że naraża psy na poważne problemy zdrowotne.

Psy pochodzące z pseudohodowli częściej cierpią na różnego rodzaju schorzenia zdrowotne. Nie mówimy tu tylko o predyspozycjach do zachorowania ale o realnych tragediach kiedy to pies demonstruje swój ból i cierpienie chociażby zachowaniami agresywnymi czy tak zwaną nadpobudliwością. Ciężka dysplazja stawów biodrowych u psów w wieku 6 miesięcy, czy schorzenia aparatu ruchu charakterystyczne dla małych ras u psów w typie owczarka to tylko niektóre z przypadków produktów pseudohodowli. Za tymi „produktami” stoją realne psy i realni ludzie którzy wzięli je pod swój dach, pełni dobrych intencji i w dobrej wierze. Oczywiście nie zapominajmy o „mniejszych” problemach takich jak nie odrobaczanie szczeniąt które trafiają do nowych domów z problemami zdrowotnymi, wywołanymi przez pasożyty. Zresztą, szczenię które nie zostało odrobaczone zgodnie z zaleceniami weterynarza, będzie musiało nadrobić tą kwestię co niejednokrotnie będzie związane z przesunięciami w kalendarzu szczepień, a co za tym idzie, ryzyko zachorowania będzie wyższe niż u innych szczeniąt.
No i oczywiście nie zapominajmy o zdrowiu i komforcie psychicznym psów. Stawiam tezę, że o jakości zdrowia psychicznego psów decyduje już to, w jakich warunkach znajduje się ciężarna sunia. Wyobraźmy sobie sunię która jest pod dobrą opieką, otoczona miłością i spokojem, dla której dobrany będzie pies cieszący się dobrym zdrowiem zarówno fizycznym jak i psychicznym, i skontrastujmy ją z sunią której miot będzie wynikiem przypadkowej decyzji człowieka który nie zadał sobie trudu aby zapewnić suce odpowiedniego partnera i komfortowych warunków w trakcie ciąży, nie mówiąc nawet o odpowiedniej opiece weterynaryjnej, czy potrzebach żywieniowych dostosowanych do suki ciężarnej i karmiącej. Szczenięta suki, której poród przebiega w spokoju a w razie potrzeby otrzymuje pomoc są zdrowsze i silniejsze niż w przypadku suki która przebywa w mało komfortowych pod względem psychicznym czy fizycznym warunkach. No i oczywiście warunki w jakich odchowywane są szczenięta również nie pozostaną bez wpływu na ich przyszłe życie. Jak wiele możemy spodziewać się biorąc do mieszkania szczenię które całe swoje dotychczasowe życie przeżyło w klatce/ kojcu za domem, boksie w starej stajni czy oborze, albo przy budzie na ogrodzonym klepisku za domem, gdzie człowiek odwiedza je raz dziennie (w dobrej sytuacji) albo raz na kilka dni? Jak szybko pojmie chociażby naukę czystości gdy całe swoje życie załatwiało się niemalże pod siebie, bo cała okolica wyglądała tak samo? Jak dużo czasu spędzi na przyzwyczajeniu się do widoku człowieka, zrozumieniu że jest on ważnym, najważniejszym wręcz elementem jego życia? Jak szybko nadrobi braki socjalizacyjne chociażby biorąc pod uwagę to że dotychczas żyło w głuszy poza miastem, i nigdy nie słyszało dźwięków miasta czy odgłosów codziennego życia w mieszkaniu?

Jaka jest różnica pomiędzy metryką wydaną przez najstarszą i największą w Polsce organizacją kynologiczną a metryką wydaną przez powstające jak grzyby po deszczu w związku ze zmianą prawa, stowarzyszenia i organizacje, które aby być wiarygodnymi również wydają dokumenty takie jak metryka czy rodowód? Główna różnica polega na tym, że kupując rasowego psa z rodowodem kupujemy również informacje na temat jego przodków i ich stanu zdrowia. Psy te istnieją (co bardzo istotne bo nagminnie zdarzają się przypadki niepełnych rodowodów i metryk w których wpisane psy nie istnieją), w większości przypadków mają udokumentowaną historię zdrowotną. Poza tym, po prostu sprzedawanie szczeniąt z metryką/ rodowodem innej niż najstarsza i największa w Polsce organizacja kynologiczną nie jest do końca uczciwym zagraniem. Oczywiście stowarzyszenia i federacje zdają sobie sprawę z luki prawnej w ramach której działają…

Inną bardzo ważną kwestią są warunki w jakich przebywają szczenięta i z jakich je odbieramy. Zaufajmy intuicji jeśli cokolwiek budzi nasze poważne wątpliwości, chociażby to że w jednej hodowli hodowanych jest wiele ras psów, szczenięta są w złym stanie, a już na pewno gdy jedyne czego chcemy będąc na miejscu to zabrać („uratować”) szczenię i stamtąd uciec. Zdrowe, wychowywane w dobrych warunkach szczenięta z chęcią będą poznawać nowe osoby, niejednokrotnie hodowca dba o to aby miały za sobą wstęp do nauki czystości, szczenięta przebywają z braćmi i siostrami z miotu również dlatego aby prawidłowo się rozwijały. Ważne jest też, aby poznać co najmniej sukę – matkę szczeniąt. Jeśli jej zachowanie budzi nasze wątpliwości, powinniśmy co najmniej być przygotowani na intensywną pracę ze szczenięciem od pierwszych chwil w nowym domu. Warto również zwrócić uwagę na to co przeszkadza – jeśli wybraliśmy rasę która raczej nie jest szczekliwa, a wchodząc do miejsca gdzie jest hodowla, słyszymy intensywne szczekanie – warto się nad tym zastanowić.

Kolejna istotna sprawa – szczenięta powinno odbierać się między 8 a 10 tygodniem życia. Jest to termin związany z rozwojem szczeniąt. Psy, które zostały zbyt wcześnie odłączone od miotu, mogą mieć problemy w kontaktach społecznych, być lękliwe, mieć problemy z nauką czystości, samodzielnym rozwiązywaniem zadań czy też nadmiernie przywiązywać się do opiekunów. Jeśli zaś odbieramy szczenię starsze, koniecznie powinniśmy zwrócić uwagę na to, czy i w jaki sposób prowadzona była socjalizacja szczenięcia.

Kilka słów jeszcze na drażliwy temat ceny szczenięcia. Nie do końca jest tak, że pies to tylko pies a płacimy za dokument który potem wkładamy do szuflady i na nic się nam nie przyda. Kupując szczenię od prawdziwego hodowcy, profesjonalisty kupujemy cząstkę jego wiedzy, doświadczenia i miłości jaką wkłada w rozwój rasy. Udział w wystawach, badania psa, wynagrodzenie dla bardzo dobrego reproduktora, szczepienie, odrobaczenie, chipowanie to tylko część kosztów które ponosi hodowca, oczywiście nie sposób nie wspomnieć ilości czasu i serca którą wkłada w dobór rodziców i opiekę nad miotem.

Jak więc wybrać dobrą hodowlę? Najlepiej poświęcić trochę czasu na szukanie, zaangażować się, rozmawiać z hodowcą, a jeśli to możliwe – podjechać i sprawdzić warunki w jakich przebywają psy i miot z którego być może pochodzić będzie nasze szczenię. Poszukać opinii, rozmawiać z potencjalnym hodowcą, pytać, pytać, pytać. Jeśli naszym argumentem przeciwko jest to, że chcemy psa teraz już i od ręki, to spójrzmy na to z drugiej strony – w internecie pełno jest ogłoszeń o szczeniaczkach, ale czy na prawdę pod wpływem impulsu chcemy decydować o przyjęciu pod swój dach żywej istoty która zostanie z nami na długie lata?

Anna Pankowska